podłość Sunday, 21 June 2009

pośpiesznie kroczyłam w kierunku stacji benzynowej. wyrąbane ślady wetknięte w każdą przegrodę śmiertelnika. dalej, szybciej. otrzymujemy wytyczne postępowania, zakaz drżenia na podłodze. kiedy wilgotniejesz od nurtu rozpuszczalnika, siadasz na stole i prosisz o ognia

komentarze [8]



m y hh
photo